<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Demokratyczny Savoir vivre w odcinkach> 
<author_1=Jan Kamyczek>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="6">
<date=1952-06-15>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
A. G. w Sopocie: czy przybywajc w trakcie zebrania, naley wita si po kolei z obecnymi przez ukon lub podanie rki?  Nigdy w yciu! W ogle nie naley si wita, tylko cichutko zaj pierwsze z brzegu wolne miejsce, nie zwracajc na siebie uwagi. Najwyej, jeli zebranie jest nieliczne i wszyscy ju i tak zauwayli nasze wejcie, mona pozdrowi przewodniczcego lub zebranych (oglnym) ukonem. A najlepiej: nie spnia si na zebrania.
J. Lesiecki w Kronie:  miao mg Pan zatrzyma gocia na progu i wyjaniajc, e podoga jest wanie wieo zmyta, poprosi go, aby poczeka dopki nie rozoy Pan gazet.
Dwa (nieczytelne) imiona w Grudzidzu: Gdy ja i moja sympatia spotykamy koleanki mojej sympatii, moja sympatia pozdrawia je pierwsza. Ja za twierdz, e to one powinny nas pozdrawia. Jest to powodem obszernych dyskusji midzy nami. Kto ma racj?  Nie moemy wywnioskowa, ktre z was dwojga formuuje to pytanie: czy kobieta (w takim razie sowo sympatia oznaczaoby mczyzn) czy odwrotnie. Ale to tylko nawiasem, bo nie na tym polega istota problemu. Otrzymujemy mnstwo zapyta, kto i kiedy ma si przy spotkaniach kania pierwszy. Powtarzamy, e zbytnie przewraliwienie w tych sprawach jest rzecz niemdr i omieszajc, powinno by oglnie przyjt zasad, e prawo do tego, by si im kaniano pierwszym, maj osoby od nas starsze lub godne specjalnego szacunku, kobiety (ze strony mczyzn), przeoeni, nauczyciele. Midzy ludmi rwnymi mniej wicej wiekiem i stanowiskiem, najpierw kania si osoba grzeczniejsza! Nie naley z tych (mao wanych) ukonw robi spraw godnoci osobistej. Nie na tym ona polega.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>